Nowe korki do szampana 
Najstarsza winiarnia Francji 

|
|
Tannat odmiany Tannat to
jedna z tych odmian, które cudem uniknęły
zagłady. Gdyby czterdziesci lat temu w Urugwaju nie podjęto
decyzji o konieczności modernizacji przemysłu winiarskiego,
tamtejsze tannaty nigdy nie podbiłyby swiatowych rynków.
A gdyby nie pewna kłótnia sprzed ćwierćwiecza,
Tannat z pewnością zniknąłby na zawsze z winnic
Europy.
Odmiana pochodzi
najprawdopodobniej z południowo zachodniej Francji. Choć
tak naprawdę nikt nie ma pewności. Większość
źródeł sugeruje pochodzenie z Kraju Basków,
ale pierwsza wzmianka o tej odmianie pochodzi dopiero z końca
XVIII wieku. Tradycyjnie uprawiana jest również w
Gaskonii. Niewielkie ilości można spotkać też w
sąsiednich Cahors i Bergerac.Charakteryzuje się dużymi
skórzastymi, pomarszczonymi liścmi i wyjątkowo
trudną do poskromienia skłonnością do
nadprodukcji. Nawet tzw zielone zbiory
niczego nie gwarantują, bo jeśli tylko przeprowadzone są
za wcześnie tj przed veraison,
roślina odbija sobie straty produkując grona monstrualnych
wręcz rozmiarów. Osobiście widziałam takie
dochodzące do półtora kilograma. Nadprodukcja
uniemożliwia osiągnięcie pełnej dojrzałości,
stąd opinia jaką tannat zdobył sobie w Europie i stąd
sama jego nazwa. (Choć niektórzy sugerują, że
ponieważ pochodzi ona od słowa tan
z języka Oc, może się odnosić równie
dobrze do dużej zawartości barwnika w owocach czy do
sposobu w jaki układają się liście jak do tanin
) Przez stulecia wina produkowane z tej odmiany były cierpkie,
wysuszające, niezwykle ciemne i wymagały długiego
dojrzewania zanim nadawały się do czegoś innego niż
garbowanie skór. Miało to swoją przyczynę
również w sposobie produkcji win. Tradycyjne wina z
Madiran, gaskońskiego regionu, którego produkcja wina
oparta jest na tej odmianie, były najpierw fermentowane przez
wiele tygodni na miazdze, co sprzyjało ekstrakcji barwników
i garbników, a następnie wyciskane na prasie i przelewane
do starych wielkich drewnianych bek. Te, jak to stary dąb, na
smak nie miały większego wpływu, zwłaszcza, że
mówimy tu o winach o potężnej strukturze, na które
i dużo mniejsze nowe beczki nie wywarłyby dużego
wpływu. Trzeba było dziesięcioleci zanim wino nadawało
się do tego, żeby wziąc je do ust. (Do dziś,
choć techniki winiarskie i jakość win uległy
diametralnym zmianom, miejscowi radzą przybyszom , żeby ci
chwycili się mocno stołu przed wypiciem pierwszego łyku
z kieliszka.) Nic więc dziwnego, że wina z Madiran i okolic
były niezbyt popularne. Żeby poprawić wyniki
sprzedaży, w latach '70 i '80 ubieglego wieku masowo pozbywano
się krzewów tannata z winnic zastępując go
najczęściej Cabernet Sauvignon bądź Merlotem.
Poza tym, w tym okresie zastanawiano się raczej nad tym jak
najłatwiej zrobić wino, nie jak najlepiej. Powszechnie
obniżano gęstość nasadzeń pozostawiając
międzyrzędzia szerokości 3 metrów, by móc
do pracy w winnicy używać tych samych maszyn co do innych
upraw. To oczywiście jeszcze bardziej pogorszyło jakość
miejscowych tannatów i zastąpienie ich innymi odmianami
wydawało się być jedynym wyjściem.
Ale nie dla
wszystkich. W 1979 roku, młody winiarz z Madiran, Alain Brumont
postanowił udowodnić całemu światu, że
Tannat to odmiana z której da się zrobić wielkie
wina. To, jak się do tego zabrał było całkowitym
przeciwieństwem sposobu, w jaki pracowali okoliczni winiarze.
Kiedy kupił znane dziś na całym świecie Château
Montus i podwoił gęstość
nasadzeń dochodząc do 8000 krzewów na hektara potem
uzyskiwał z nich jakieś 40hl/ha,
podczas gdy zbiory wszystkich wokół
oscylowały raczej w okolicach 100hl/ha, sąsiedzi rysowali
sobie kółka na czole (odpowiednik naszego pukania się
w głowę). Kiedy wszystkie jego wina zostały
umieszczone w nowych dębowych beczkach do dojrzewania, okazało
się że przepisy apelacji na to nie pozwalają. Brumont
nie poddał się. Przedstawił swoje wina do degustacji
porównawczych w ciemno... Za pierwszym razem zostawiły w
tyle wina renomowanych producentów z Bordeaux, a organizatorzy
stwierdzili, że to musi być pomyłka. Powtórna
degustacja przyniosła ten sam wynik. Od tej pory, czyli
dokładniej od 1985 roku Alain Brumont i jego Château
Montus, a później i Château
Baucassé
to gwiazdy francuskiego winiarstwa.
Dzisiejsze wina z Madiran zawdzięczają też sporo
Patrickowi Ducournau, który w latach '90 opracował tu
metodę zwaną mikroutlenianiem umożliwiającą
zmiękczenie tanin. (Patrick spędza obecnie mnóstwo
czasu w Południowej Ameryce, głównie Argentynie i
Urugwaju, a wiele tamtejszych win zawdzięcza aksamitne taniny
jego wynalazkowi, a nie tylko terroir,
w co święcie zdają się wierzyć dziennikarze
piszący o winie. Inna sprawa, że dziennikarz wie tylko to,
co zechciano mu powiedzieć, więc pretensji mieć nie
można)
Od bardzo niedawna,
bo około 10 lat, w Madiran i okolicy zaczęto produkować
również wina zupełnie nie podobne do tradycyjnych.
Są lekkie, o owocowym zapachu, nie nadają się do
dłuższego przechowywania, ale za to świetnie nadają
się do potraw z grilla. Rzadko spotyka się we Francji wina
, które w 100% byłyby zrobione z tej odmiany. Najczęściej
spotkać można domieszkę Cabernet Franc, Cabernet
Sauvignon lub Fer Sarvadou, króry nosi tu nazwę Pinenc.
Tannat poza Francją
spotkać można w niewielkich ilościach we Włoszech,
Australii, Argentynie, Brazylii i Stanach Zjednoczonych, ale swoje
właściwe miejsce, warunki znacznie lepsze od tych w miejscu
pochodzenia, spotkał w Urugwaju. Przywieziony został tam w
1870 roku z Kraju Basków przez niejakiego Pascala Harriague,
którego nazwisko do dzisiaj jest lokalnym synonimem nazwy
odmiany. Urugwajskie tannaty są
...bardzo różne. Od solidnych, nadających się
do bardzo długiego dojrzewania aż po lekkie, które
na dobrą sprawę powinno się podawać schłodzone
(może to one były inspoiracją ostatnich zmian w
Madiran?). Podobnie jak w przypadku baskijskich Irouléguy,
w Urugwaju produkuje się z Tannata wspaniałe różowe
wina. Większość urugwajskich czerwonych win , z uwagi
na dużą zawartość tanin dojrzewa w nowych
beczkach. Stąd charakterystyczne aromaty dymu i tytoniu, które
pojawiają się wraz z zapachami jagodowo korzennymi w
miejscowych Tannatach. W przeciwieństwie do większości
francuskich, urugwajskie Tannaty nie są mieszane z innymi
odmianami dla złagodzenia tanin. Nie ma takiej potrzeby.
Czerwone wina z
Tannata, zarówno te europejskie jak i te z Nowego Świata
powinny być podawane do posiłków. I to nie tych
najlżejszych. Generalnie powinno się je podawać z
potrawami o bardzo wyrazistym smaku, na myśl przychodzą
urugwajskie asado
(mięso pieczone na ruszcie lub ognisku), mięsa w sosach,
smażone grzyby , cassoulet... Świetnie komponują się
z czerwonym mięsem i dziczyzną. Doskonale nadają się
do kaczki i gęsi i to zarówno pieczonej, confit
(gotowanej bardzo dlugo w niskiej temperaturze we własnym
tłuszczu), jak i z grilla.
Zapraszamy do dyskusji
|
|
|
w tym dziale

| | Nie święci garnki lepią 
Wino Hipokratesa 
Trudniejsze niż by się wydawało 
Wino z sowchozu 
Marlborough - królestwo Sauvignon blanc 
Wino i korzenie 
Fakty znane i mniej znane 
Pływające winnice 
photos:r Vigo 
|
|